<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-18359492</id><updated>2012-02-17T03:57:57.874+01:00</updated><title type='text'>Egan Wolf</title><subtitle type='html'>"Nadzieja jest jak marchew, którą zawieszają koniowi przed pyskiem, żeby zmusić go do dalszej harówki." Dragonlance, Kroniki</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://eganwolf.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eganwolf.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Egan Wolf</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17744897239748830110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='19' src='http://bp2.blogger.com/_DIJoNMFsAQ0/R3Lju1BPqEI/AAAAAAAAAAM/POCadGRPz6U/S220/Maciek.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>17</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-18359492.post-2323439226983038738</id><published>2010-10-06T21:46:00.000+02:00</published><updated>2010-10-06T21:46:30.768+02:00</updated><title type='text'>Żyć pełnią życia</title><content type='html'>Prawdopodobnie każdy prędzej czy później zastanawia się nad swoim życiem i prawdopodobnie w życiu każdego z nas przychodzi taki moment, w którym stwierdzamy, że chcemy brać z życia więcej niż dotychczas. Mówiąc krótko, chcemy żyć pełnią życia. Chciałbym, żebyście się teraz zastanowili, co to dla Was oznacza "żyć pełnią życia". ... Stop! Jeśli pomyśleliście coś w stylu "mieć mnóstwo czasu, wyjeżdżać/leniuchować/ itp." to niestety jesteście skazani na niezaznanie pełni życia. Nawet jeśli udałoby Wam się zrealizować to, o czym pomyśleliście, to nie będzie to nic innego, jak spełnienie marzeń. Na pewno bylibyście wówczas niezwykle zadowoleni, ale potem trzeba wrócić do pracy. Tak więc zamiast "żyć pełnią życia", to Wy byście "żyli marzeniami". Niektórym to wystarcza, ale nie mnie. Chciałbym żyć właśnie pełnią życia. Dokładnie przeżywać każdą chwilę, być jej całkowicie świadomym i co najważniejsze cieszyć się nią. Nie oznacza to, że chcę robić tylko to, co lubię, bo wiem, że to niemożliwe. Zamiast tego próbuję lubić to, co robię. Nieważne co to jest i czy chciałem to robić. Mogę się z tego cieszyć, bo czerpanie radości z czegoś zależy tylko ode mnie. Zresztą "cieszenie się" daną sytuacją próbowałem rozbić na czynniki pierwsze i dokładniej zanalizować, a oto co otrzymałem.&lt;br /&gt;Po pierwsze, według mnie prawie wszystko dzieje się w głowie. W związku z tym trzeba przyjąć zasadę, że wszystko co jest w głowie, możemy sami zmienić. Po drugie moim zdaniem stan, w którym coś nam się nie podoba, może mieć jedno z dwóch źródeł. Pierwsze to nasze uprzedzenia, wpływ wychowania, innymi słowy nasze "ja". Po prostu dana sytuacja, osoba nie pasują do naszego "ja" i dlatego nam się nie podoba. Wówczas należy ponownie spojrzeć na punkt pierwszy, zwłaszcza drugie zdanie. Otóż to. Nasze "ja", to tylko nasz mózg, a nasz mózg jest pod naszą kontrolą. Czy w związku z tym mamy porzucić nasze "ja" na rzecz cieszenia się każdą chwilą? Nie, jestem daleki od namawiania do tego rodzaju praktyki. Możemy jednak nasze "ja" rozszerzyć, zmodyfikować. Sprawić, że będzie bardziej pasować do tej chwili, przynajmniej przez jakiś czas.&lt;br /&gt;Drugim źródłem jest świadomość, że w tym czasie moglibyśmy robić coś innego, co bardziej lubimy. A skąd się w ogóle bierze to, co lubimy? Moim zdaniem to nic innego jak wychowanie, przyzwyczajenia, wpływ otoczenia. Niestety dla nas, dużą rolę odgrywa tu podświadomość, a dotarcie do niej nie jest łatwe. Ale co zrobić, gdy nie mając wyboru znaleźliśmy się w sytuacji, której nie lubimy? Nic. Przynajmniej fizycznie. Natomiast psychicznie czeka nas ciężka przeprawa. Trzeba zrozumieć, że nie było innego wyjścia, pogodzić się z sytuacją i... Polubić ją. Przecież tak naprawdę to wszystko zależy od nas!&lt;br /&gt;Można zatem próbować cieszyć się każdą chwilą, także tą która dotychczas była dla nas traumą. Niektórym osobom mogłoby się wydawać, że namawiam do bierności. Skoro można się ze wszystkiego cieszyć, to nie ma sensu walczyć o marzenia. Zdecydowanie tak nie jest. Wręcz przeciwnie powiem to otwarcie, że namawiam do korzystania z życia. W końcu chodzi o to, żeby żyć PEŁNIĄ życia, a nie zwykłym życiem. Doskonale przekonałem się na własnej skórze, że bierne egzystowanie jest wygodne, ale zdecydowanie nieopłacalne. To tak jak bycie neutralnym. Nic nie zyskamy i nic nie stracimy. Uważam, że jednak warto się postarać i spróbować coś zdobyć samemu, a nie czekać, aż może samo przyjdzie. Oczywiście nie zawsze osiągniemy sukces, ale nawet wówczas doskonale sobie z tym poradzimy, bogaci w poprzednie rozważania.&lt;br /&gt;Więc jak żyć? Spróbuję to zobrazować. Wyobraźmy sobie, że płyniemy wpław rzeką. Brzeg po jednej stronie bardzo nam się podoba i chcielibyśmy wciąż przy nim płynąć. Drugi brzeg jest okropny i najchętniej byśmy w ogóle na niego nie patrzyli. Sama rzeka natomiast wciąż zmienia swój bieg, przepływa przez nią mnóstwo prądów, które znoszą nas raz w jedną, raz w drugą stronę. Jak wspomniałem, chcielibyśmy cały czas być blisko jednego brzegu. W wodzie to niemożliwe, bo w końcu fala rzuci nas na drugą stronę rzeki. Musimy zatem polecieć. Działamy w wyobraźni, więc oczywiście potrafimy latać. Zatem machamy rękoma najszybciej jak potrafimy i... Udało się! Lecimy w stronę naszego brzegu. Lecimy, podziwiamy i męczymy się. Co jakiś czas uderzy nas gałąź, podmuch wiatru nami zachwieje. Prędzej lub później tracimy siły i spadamy. Wpadamy do rzeki, głęboko, może nawet blisko dna. A tam jest jeszcze trudniej niż na powierzchni. Masy wody przelewają się i porywają nas bez problemu. Próby przeciwstawienia się są bezowocne. Przepadliśmy.&lt;br /&gt;Podobnie, jeśli będąc na powierzchni przestaniemy lekko poruszać rękoma, by się na niej utrzymać, w końcu przyjdzie fala, która nas zatopi i sprowadzi w głębiny. Stamtąd trzeba się najpierw wydostać na powierzchnię, bo tylko tu prądy są na tyle spokojne, że czasami możemy się im przeciwstawić. Wówczas po kilku ruchach znajdziemy się w pobliżu naszego upragnionego brzegu.&lt;br /&gt;To jest mój sposób. Rzeka to życie, wydarzenia. Pierwszy brzeg to ten, który bardziej pasuje do naszego "ja", drugi przeciwnie. Wzniesienie się w powietrze, ponad wodę, to życie marzeniami. Tak najłatwiej być szczęśliwym, ale tylko do czasu. Mimo to nie można przestać machać rękoma, nie można być biernym. Trzeba utrzymywać się na powierzchni i starać się płynąć do naszego brzegu. Czasami życie rzuci nas w okropne miejsce, a my nie będziemy w stanie przeciwstawić się silnemu prądowi. Wtedy trzeba przeczekać, odwrócić jednak twarz w stronę nie naszego brzegu i spróbować dostrzec w nim coś pozytywnego. A może nawet jakiś kwiatek nam się spodoba i zapragniemy mieć go po swojej stronie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/18359492-2323439226983038738?l=eganwolf.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://eganwolf.blogspot.com/feeds/2323439226983038738/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=18359492&amp;postID=2323439226983038738' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/2323439226983038738'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/2323439226983038738'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eganwolf.blogspot.com/2010/10/zyc-penia-zycia.html' title='Żyć pełnią życia'/><author><name>Egan Wolf</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17744897239748830110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='19' src='http://bp2.blogger.com/_DIJoNMFsAQ0/R3Lju1BPqEI/AAAAAAAAAAM/POCadGRPz6U/S220/Maciek.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-18359492.post-116915007014066887</id><published>2007-01-18T20:31:00.000+01:00</published><updated>2007-01-18T20:56:20.740+01:00</updated><title type='text'>Praca domowa na polski</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: arial;"&gt;    „Szkoda, że nie ma śniegu, ale jest ciepło przynajmniej”, „Fajnie, że jest tak ciepło”, „Dobrze, że nie ma zimy, nie trzeba chodzić w tych grubych kurtkach”. To przykłady cytatów, jakie usłyszałem w przeciągu kilku ostatnich tygodni. Wszyscy Ci ludzie są albo nieświadomi tego, co dzieje się na ziemi, albo po prostu bardzo samolubni, „ludzcy” (w najgorszym tego słowa znaczeniu). Zapytacie o co mi chodzi? Kolejny cytat, usłyszany dwa lata temu (wtedy zima była), powinien Was trochę naprowadzić: „Efekt cieplarniany? Ja tam nie widzę, żeby było ciepło. To głupota jakaś”. Tak, mówię o efekcie cieplarnianym i nie, nie jest to głupota, ani wymysł naukowców. Bo skąd nagle tylu naukowców by mówiło o efekcie? Umówili się? Co by im to dało? Uprzedzając także inne pytania, nie jest to typowa zmiana klimatu, która następuje raz na jakiś czas. Badania pokazały, że nigdy, NIGDY na Ziemi nie było takich temperatur, ani takiego zanieczyszczenia powietrza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do tych ludzi, z którymi trochę rozmawiałem na temat efektu cieplarnianego. Zazwyczaj nie łączyli braku zimy z tym zjawiskiem. Po krótkim monologu z mojej strony, w którym pokazywałem rozmiar problemu, stwierdzali zazwyczaj coś w stylu: „Zanim te zmiany (topnienie lodów, powodzie, podnoszenie się poziomu wody w morzach i oceanach) przyjdą, mnie już dawno nie będzie, bo umrę do tego czasu. To nie moja sprawa”. A CZYJA?! Tych, których domy zostaną zalane za 50-80 lat? Czy tych, którzy będą się chować w piwnicach przed huraganem? Pomijając fakt, że tymi osobami będą Wasze dzieci lub (pra)wnuki… Pomijając ten szczegół, za 50 lat będzie za późno, aby cokolwiek robić. Jeśli my dzisiaj nie zrobimy nic, ludzie za kilkadziesiąt lat nie będą mieli nawet szansy na ratowanie Ziemi. Przed czym? Najprościej mówiąc (chodź zapewne znajdą się tacy, dla których będzie to najbardziej zawiła odpowiedź): przed ludźmi, przed nimi samymi. Człowiek, i tylko człowiek, jest winny wszystkim zmianom, jakie zachodzą na Ziemi. Jakim konkretnie? Właściwie bezpośrednio efekt cieplarniany wpływa jedynie na wzrost średniej temperatury. To jednak sprawi/a, że:&lt;br /&gt;- topnieją lody na biegunie północnym, lodowcach i ze szczytów wysokich gór;&lt;br /&gt;- podnosi się poziom wody w morzach i oceanach;&lt;br /&gt;- coraz częściej są zalewane małe wyspy, z czasem woda przeleje się przez niskie brzegi i zaleje depresje, a także nisko położone tereny (według pewnych danych, w najlepszym przypadku, za 60 lat 50 milionów ludzi będzie musiało się przesiedlić, gdyż ich domy zostaną całkowicie i na zawsze zalane przez morze. Ale przecież to nie będzie mój dom…);&lt;br /&gt;- zwierzęta muszą się przemieszczać na północ lub południe (zależnie, na której półkuli żyją) w poszukiwaniu warunków, w których są zdolne żyć. I niby nic strasznego, gdyby nie fakt, że pingwiny, foki, morsy czy inne gatunki, które do tej pory żyły na biegunach, nie mają gdzie uciec, bo już są na samym biegunie. Inne znowu zwierzęta, które teoretycznie mogłyby uciec dalej od równika w poszukiwaniu sprzyjającej temperatury, w praktyce natrafiają na… Miasto! i okazuje się nagle, że nie mają gdzie się podziać. Może ktoś powie, żeby żyły w mieście? Nie rozśmieszajcie mnie…;&lt;br /&gt;- powstają zaburzenia w prądach morskich, co często jest powodem powstawania huraganów takich jak Katrina;&lt;br /&gt;- ma miejsce takie zjawisko jak to, które niedawno opisywano w gazetach, dotyczące Morza Bałtyckiego. Staje się cieplejsze, bardziej słodkie i mniej przyjazne dla zwierząt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając ponownie do początku. Czemu ludzie muszą być tak samolubni, „ludzcy”? Co właściwie oznacza to drugie pojęcie? Umyśliłem sobie, że będą się pod nim kryły wszystkie negatywne cechy ludzi. Tak więc wspomniane już samolubstwo, lenistwo, myślenie tylko o sobie i ewentualnie najbliższych, życie chwilą (w sensie: nie myślenie o przyszłości, w sensie: nie zastanawianie się nad tym, jak moje życie teraz wpłynie na przyszłość nie tylko moją, ale ogółu) i w końcu wywyższanie rasy ludzkiej ponad pozostałe. Ostatnie zdanie sprawiło, że szukacie szczęki? Śpieszę z wyjaśnieniami. Człowiek sądzi, że jest rasą najmądrzejszą, najinteligentniejszą i w ogóle. Podczas gdy to właśnie on morduje bez celu, niszczy nie tylko swój dom i powoli zabija siebie samego, poprzez własne czyny. Chcecie powiedzieć, że te działania są inteligentne i przemyślane? Oczywiście, a za oknem leży śnieg, prawda? Wiecie czemu jest rozgraniczenie ludzie-zwierzęta? Bo ludzie nie zasługują na to, by ich nazywać zwierzętami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby się przypadkiem znaleźli pośród Was tacy, którzy chcieliby coś zrobić dla Ziemi, a nie wiedzieli co. Otóż możecie na przykład wyłącyć komputer i poczytać książkę. No dobra, wiem, że tego akurat nie możecie. Ale za to możecie obejść dom i pogasić wszystkie niepotrzebne światła, powyłączać telewizory przyciskiem na nich, nie pilotem (na utrzymanie urządzeń, które są w trybie gotowości w Anglii są potrzebne dwie elektrownie. Dwie elektrownie, które pracują.. Na lenistwo ludzi, a nie rzadko na nic. Bo lampka na telewizorze pali się w większości domów nawet, gdy nikogo w nich nie ma.. Przez kilka godzin...), radia. Ogólnie wszystko co zużywa prąd, a działa niepotrzebnie. Wystarczy przez tydzień tak gasić wszystko, a zobaczycie jak często gdzieś świeci się niepotrzebnie światło i wyrzucacie/Wasi rodzice wyrzucają pieniądze w błoto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brakuje mi jakiegoś zakończenia, podsumowania, ale nie wiem co pisać. Czemu praca domowa z polskiego? Bo musiałem napisać na polski refleksje z otaczającego świata. To napisałem.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/18359492-116915007014066887?l=eganwolf.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://eganwolf.blogspot.com/feeds/116915007014066887/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=18359492&amp;postID=116915007014066887' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/116915007014066887'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/116915007014066887'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eganwolf.blogspot.com/2007/01/praca-domowa-na-polski.html' title='Praca domowa na polski'/><author><name>Egan Wolf</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17744897239748830110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='19' src='http://bp2.blogger.com/_DIJoNMFsAQ0/R3Lju1BPqEI/AAAAAAAAAAM/POCadGRPz6U/S220/Maciek.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-18359492.post-115030630184478665</id><published>2006-06-14T18:55:00.000+02:00</published><updated>2006-06-14T19:36:05.586+02:00</updated><title type='text'>"To już jest koniec, nie ma już nic" nowego</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Stało się. Przepowiadali to prorocy, pisano o tym w księgach. Każde dziecko wie, że kiedyś to musiało nadejść. Więc czemu nie na ten przykład dzisiaj? Wszak mamy ładny, słoneczny, ciepły dzień, radosny z powodu zbliżających się wakacji. Wprost idealny dzień, by poinformować Was, moi drodzy czytelnicy, że odchodzę... [płacz publiczności] Nie, nie płaczcie. Jest mi ciężko i bez widoku płaczących oczu {odwraca wzrok od smutnych twarzy}. Ale odejść muszę. Pytacie czemu? Tego nie wiedzą nawet najstarsi indianie &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Najstarsi indianie: Tak, nie wiemy.&lt;/span&gt; Sami słyszycie. To zrządzenie bogów, że muszę odejść... {Poważna mina coraz bardziej zaczyna się rozweselać, a po chwili Egan wybucha śmiechem. Najstarsi indianie zresztą też} Hłehłehłe!!! Dobre to było, nie? &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Najstarsi indianie: No.&lt;/span&gt; No dobra. Żartowałem. Wiem, dlaczego muszę odejść. Zresztą z tym też żartowałem. Znaczy z tym, że muszę odejść. Przynajmniej częściowo. Blog zostaje [okrzyki radości], ja też [odgłosy zawodu]. Ale powiadomienia odchodzą. Koniec z opisami na komunikatorach, że pojawiła się nowa notka. Do mojego numeru gadu-gadu mają dostęp osoby, które nie mogą wiedzieć o istenieniu tej strony. Dlatego właśnie powiadomieniom muszę powiedzieć "Bywajcie", jeśli nie "Żegnajcie". Zastanawiałem się nad stworzeniem nowego konta, z nowym numerem, gdzie powiadomienia byłyby umieszczane. Ale za dużo zachodu :P No dobra, może je założę, ale nie dziś i nie jutro. Może w przyszłym roku znajdę chwilkę w swoim napiętym grafiku zajęć. W sumie... Nowy numer założę, jeśli znowu zacznę częściej tu pisać nowe rzeczy. Ostatni post jest z kwietnia, mamy połowę czerwca, trochę czasu minęło. Tak więć, jeśli zacznę więcej pisać, od razu biorę nowe konto gadu-gadu, nowy numer i powiadomienia powrócą. Od razu uprzedzam. Nowy numer byłby czysto informacyjny. Bedę się na nim pojawiał tylko w celu zmienienia opisu. To w sumie tyle, co chciałem powiedzieć. ....... ....... Hehe. Ale Wy jesteście naiwni. Trzeby napisać coś jeszcze, bo krótki ten post póki co. Zatem:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;WAKACJE&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;{Okrzyki radości, radosne tańce, podskoki ze szczęścia} Już tylko cztery dni siedzenia w tych więzieniach i nareszcie wolne. W piątek tylko odebrać papierek, oberwać od rodziców w domu i święty spokój przez... do końca sierpnia. Całe dnie leniuchowania i nic nie robienia (to chyba to samo...). A jakie plany na wakacje? Najpierw rejs do Norwegii. Przez dwa tygodnie większość czasu na wodzie, wśród szumu fal. Zwiedzę kolejne państwo i zobaczę fiordy! Później nie wiem dokładnie co, ale chyba Chorwacja. Znowu... :P A po Chorwacji siedzę w domu i cieszę się resztką wakacji... Tfu, trzeba wypluć te słowa. I cieszę się wakacjami. No. Tak lepiej. A co po wakacjach nie mam zamiaru nawet myśleć. Przez najbliższe... Do końca sierpnia.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;A WOGÓLE TO JAK?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A nieźle, dzięki. Jakoś żyję, oddycham bez problemów, serce tłucze prawidłowo. Trochę tylko ostatnio się porobiło. Mam infekcje górnych dróg oddechowych. Ale to nic poważnego. Ale dwa dni szkoły mniej w życiorysie :D I takim miłym akcentem zakończę tę notatkę. Do obaczyska kiedyś.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/18359492-115030630184478665?l=eganwolf.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://eganwolf.blogspot.com/feeds/115030630184478665/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=18359492&amp;postID=115030630184478665' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/115030630184478665'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/115030630184478665'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eganwolf.blogspot.com/2006/06/to-ju-jest-koniec-nie-ma-ju-nic-nowego.html' title='&quot;To już jest koniec, nie ma już nic&quot; nowego'/><author><name>Egan Wolf</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17744897239748830110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='19' src='http://bp2.blogger.com/_DIJoNMFsAQ0/R3Lju1BPqEI/AAAAAAAAAAM/POCadGRPz6U/S220/Maciek.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-18359492.post-114513019323090231</id><published>2006-04-15T21:24:00.000+02:00</published><updated>2006-04-15T22:39:07.600+02:00</updated><title type='text'>Umarłem...</title><content type='html'>+++++............++++.............+...........+........+&lt;br /&gt;+.................+.........+..........++..........++......+&lt;br /&gt;+.................+....................+..+.........+..+....+&lt;br /&gt;+++.............+.....+++.......+++++.......+....+..+&lt;br /&gt;+.................+.......+........+........+......+......++&lt;br /&gt;+++++............+++.........+..........+.....+........+&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;{Nie uświadczycie mnie do końca świąt. Wskrzeszanie się długo rzuca...}&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak to mówią: Kobieta zmienna jest. A że mamy równouprawnienie to ja też mogę być zmienny. Szkoda tracić wolny czas, kiedy nie ma szkoły. Zachciało mi się umierać, jak się zaczyna prawdziwe życie. Idiota... Żyję! Wiem, że się nie cieszycie. To dobrze. Bo to znaczy, że się cieszycie. A ktos napisał, że trup... Czekaj! To Ty jasnowidz jesteś ten ktoś. Pomyśl nad tym..&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/18359492-114513019323090231?l=eganwolf.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://eganwolf.blogspot.com/feeds/114513019323090231/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=18359492&amp;postID=114513019323090231' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/114513019323090231'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/114513019323090231'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eganwolf.blogspot.com/2006/04/umarem.html' title='Umarłem...'/><author><name>Egan Wolf</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17744897239748830110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='19' src='http://bp2.blogger.com/_DIJoNMFsAQ0/R3Lju1BPqEI/AAAAAAAAAAM/POCadGRPz6U/S220/Maciek.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-18359492.post-114493156568366832</id><published>2006-04-13T14:18:00.000+02:00</published><updated>2006-04-13T18:14:23.906+02:00</updated><title type='text'>Jej! Zapomniałem o tytule! Ale już jest: Że co? Że nie żyje? Ja Wam pokaże..</title><content type='html'>&lt;blockquote&gt;                 Anonymous said...             &lt;p&gt;  Trup!  &lt;/p&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Ja sobie wypraszam! Nie bądźmy tak pochopni w ocenianiu, czy coś jeszcze żyje. Trzeba sprawdzić wcześniej puls, oddech.. I co z tego, że nie pisałem nic od początku marca? Moja wina, że życie jest takie szare, ponure, monotonne? A może skoro nie mogę pisać o tym co się wydarzyło (bo nie wydarzyło się nic), zacznę pisać o tym, co się nie wydarzyło? No to zaczynamy:&lt;br /&gt;- Nie wygrałem miliona dolarów&lt;br /&gt;- Nie poleciałem na Księżyc&lt;br /&gt;- Nie płynąłem statkiem podwodnym&lt;br /&gt;- Nie...&lt;br /&gt;Może lepiej sobie darować? To będzie jeszcze gorsze od tego, co było na tym blogu do tej pory. Ano... Powiedzmy to wprost. Strona schodzi na psy (nie obrażając psów). Chyba po prostu przeszła mi fascynacja posiadania bloga. Albo naprawdę dzieje się mniej ciekawych rzeczy. Nie wyjeżdżam do Egiptu, rodzice nie zabijają kretów...&lt;br /&gt;A może mam napisać coś o Papieżu? Nie napiszę nic, bo... bo tak. Wystarczająco dużo było o nim wszędzie dookoła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmiana banana.&lt;br /&gt;Zbliżają się Święta. Trzeba robić porządki, myć okna, odkurzyć... Ale nie dajcie się. Przecież Wy macie wyższe cele, ważniejsze! Musicie przecież zdobyć kolejny poziom swoją postacią :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życzę radosnego i spokojnego życia (nie tylko Świąt).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrawiam,&lt;br /&gt;zawsze Wasz,&lt;br /&gt;całuje,&lt;br /&gt;bywajcie,&lt;br /&gt;Egan Wolf&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/18359492-114493156568366832?l=eganwolf.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://eganwolf.blogspot.com/feeds/114493156568366832/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=18359492&amp;postID=114493156568366832' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/114493156568366832'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/114493156568366832'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eganwolf.blogspot.com/2006/04/jej-zapomniaem-o-tytule-ale-ju-jest-e.html' title='Jej! Zapomniałem o tytule! Ale już jest: Że co? Że nie żyje? Ja Wam pokaże..'/><author><name>Egan Wolf</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17744897239748830110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='19' src='http://bp2.blogger.com/_DIJoNMFsAQ0/R3Lju1BPqEI/AAAAAAAAAAM/POCadGRPz6U/S220/Maciek.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-18359492.post-114116586648911401</id><published>2006-02-28T22:29:00.000+01:00</published><updated>2006-02-28T23:37:20.963+01:00</updated><title type='text'>Wielki Powrót W Wielkim Stylu ("Rewolucja Między-Miesięczna")</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wróciłem!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I czego się cieszycie?...&lt;br /&gt;Znowu będzie musieli wejść na tę stronę za każdym razem gdy zobaczycie pod kontaktem do mnie opis: "eganwolf.blogspot.com". Znowu będziecie przez kilka minut czytać jakieś beznadziejne posty. Co? Że niby chcecie tego? No dobra... Nie? Nie chcecie? To za kare dostaniecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Należałoby zacząć wreszcie pisać od rzeczy. Ale co...? O czym chcecie czytać? [jeden wielki wrzask] POKOLEI! O, proszę. A nie. Ty nie. Lepiej nie mów o czym chcesz czytać. A może... No dobra. to był głupi pomysł. Sam wymyśle o czym pisać. {3 godziny później...} Wiem! Ale Was zaskocze. Napiszę coś o dzieciach w Ameryce. Żyjących w dostatk, które mają wszystko, co tylko zapragną. Najlepszy komputer w domu, wszystkie gry, najszybszy net... Dobra, już ich nie lubie. Rany. Nie wiem o czym pisać. Wiem, że o czymś chciałem napisać, ale zapomniałem. Pamięta ktoś o czym?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra. Trochę konkretów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;!0 Od chyba połowy grudnia gram w Lineage'a, czyli grę internetową, bardzo fajną i wogóle i polecam wszystkim, którzy mają dostęp do internetu. A od początku roku gram na serwerze Allseron. Bardzo fajny i wogóle i polecam wszystkim, którzy grają w Lineage'a. A fajny, bo klimatyczny, wogóle, bo polski i polecam z powodu tych dwóch pierwszych. Gra jest na tyle dobra, że odciągnęła mnie od innych gierek i chyba nawet nie zagram w Heros of Might&amp;Magic V zaraz po premierze, bo mi szkoda zostawiać Lineage'a.&lt;br /&gt;@0 Co by tu... No na ten przykład idę sobie na maraton nocny. Będę oglądać wszystkie części "Władcy Pierścienie". Dodatkowo w wersji reżyserskiej. Od 21 do 8 rano... To ja już idę odsypiać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na razie tyle. Byc może jutro coś dopisze, więc zaglądnijcie tu jeszcze, bo kto wie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ps.: Autor tej notki nie odpowiada za jej treść i forme, bo nie odpowiada za samego siebie... (Spaaaaaćććć....)&lt;br /&gt;Pps.: Ale jakoś tak fajnie mi wyszło, że na przełomie miesięcy.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;                                                      ^   } To jest strzałka jak-&lt;br /&gt;|     } by ktoś nie wiedział.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Ppps.: Ale fajnie to napisałem.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/18359492-114116586648911401?l=eganwolf.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://eganwolf.blogspot.com/feeds/114116586648911401/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=18359492&amp;postID=114116586648911401' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/114116586648911401'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/114116586648911401'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eganwolf.blogspot.com/2006/02/wielki-powrt-w-wielkim-stylu-rewolucja.html' title='Wielki Powrót W Wielkim Stylu (&quot;Rewolucja Między-Miesięczna&quot;)'/><author><name>Egan Wolf</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17744897239748830110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='19' src='http://bp2.blogger.com/_DIJoNMFsAQ0/R3Lju1BPqEI/AAAAAAAAAAM/POCadGRPz6U/S220/Maciek.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-18359492.post-113639798198026176</id><published>2006-01-04T19:05:00.000+01:00</published><updated>2006-01-04T19:21:27.066+01:00</updated><title type='text'>Quiz</title><content type='html'>&lt;div style="border: 1px solid rgb(255, 255, 255); padding: 5px; width: 425px; min-height: 325px; font-family: arial; font-size: 12px; color: rgb(51, 153, 0); background-color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;span style="color: rgb(0, 0, 0);"&gt;Zamieszczam rezultaty dwóch quizów. Pierwszy całkiem nieźle mnie opisuje, drugi - nie bardzo.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;  &lt;div style="margin: 0pt 0pt 5px; font-size: 13px; font-weight: bold; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakiej jesteś rasy?(fantasy)&lt;/div&gt;&lt;center&gt;&lt;img src="http://live.quizilla.com/user_images/S/silene/1078075555_HtestElf.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;Jesteś Elfem, dzieckiem natury. Isotą pozornie wyglądająca na bardzo kruchą i delikatną, niekiedy wolisz za takiego uchodzić, ale potrafisz nieźle władać lekką bronią, a co najważniejsze łukiem. Mimo to twoim największym atutem jest magia czerpiąca swoją siłe z przyrody. Czcisz Nature. Twój lud znany jest z wielkiej mądrości, którą chętnie pogłębia o nowe doświadczenia. Kochasz marzyć i spędzać czas na łonie natury. Jako Elf nie lubisz Krasnoludów, które w twoim mniemaniu nie są dość rozgarnięte i są stworzone jedynie do wysiłku fizycznego. Masz paru zaufanych przyjaciól i gdy jesteś z nimi możesz osiągnąć wszystko! Może czas spróbować zrobić coć samodzielnie?&lt;br /&gt;Take this &lt;a target="quizilla" style="color: rgb(51, 255, 51);" href="http://quizilla.com/redirect.php?statsid=17&amp;url=http://www.quizilla.com/users/silene/quizzes/Jakiej+jestes+rasy%3F%28fantasy%29"&gt;quiz&lt;/a&gt;!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="border: 1px solid rgb(255, 255, 255); padding: 5px; width: 452px; font-family: arial; font-size: 12px; color: rgb(51, 153, 0); background-color: rgb(255, 255, 255);"&gt;&lt;br /&gt;    &lt;div style="margin: 0pt 0pt 5px; font-size: 13px; font-weight: bold; text-align: center; color: rgb(51, 102, 255);"&gt;Jaki jest twoj duch?&lt;/div&gt;&lt;center&gt;&lt;img src="http://live.quizilla.com/user_images/S/silene/1078150661_Htest2duchlodu.jpg" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="color: rgb(51, 102, 255);" class="MsoNormal"&gt;Duch lodu. Wydajesz się być zimny, opanowany, zamknięty w sobie. Mało osób wie jaki jesteś naprawdę, bo tylko nielicznym pokazujesz co drzemie pod zimną skorupą. Masz artystyczną duszę, ale rzadko się do tego przyznajesz, raczej tworzysz do szuflady, ale gdy już postanowisz pokazać co potrafisz olśniewasz wszystkich, jednak tylko jeśli zrobisz to z własnej woli! Przymus niszczy twoja pasje i kreatywność.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 102, 255);"&gt;Take this &lt;/span&gt;&lt;a target="quizilla" style="color: rgb(51, 102, 255);" href="http://quizilla.com/redirect.php?statsid=17&amp;url=http://www.quizilla.com/users/silene/quizzes/Jaki+jest+twoj+duch%3F"&gt;quiz&lt;/a&gt;&lt;span style="color: rgb(51, 102, 255);"&gt;!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;/center&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/center&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/18359492-113639798198026176?l=eganwolf.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://eganwolf.blogspot.com/feeds/113639798198026176/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=18359492&amp;postID=113639798198026176' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/113639798198026176'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/113639798198026176'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eganwolf.blogspot.com/2006/01/quiz.html' title='Quiz'/><author><name>Egan Wolf</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17744897239748830110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='19' src='http://bp2.blogger.com/_DIJoNMFsAQ0/R3Lju1BPqEI/AAAAAAAAAAM/POCadGRPz6U/S220/Maciek.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-18359492.post-113555342668040583</id><published>2005-12-26T00:07:00.000+01:00</published><updated>2005-12-26T00:39:43.656+01:00</updated><title type='text'>Egipt - zdjęcia</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/blogger/7559/1794/1600/IMG_4241.1.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://photos1.blogger.com/blogger/7559/1794/200/IMG_4241.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/blogger/7559/1794/1600/IMG_4243.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://photos1.blogger.com/blogger/7559/1794/200/IMG_4243.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/blogger/7559/1794/1600/IMG_4300.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://photos1.blogger.com/blogger/7559/1794/200/IMG_4300.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/blogger/7559/1794/1600/IMG_4348.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://photos1.blogger.com/blogger/7559/1794/200/IMG_4348.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/blogger/7559/1794/1600/IMG_4367.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://photos1.blogger.com/blogger/7559/1794/200/IMG_4367.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/blogger/7559/1794/1600/IMG_4423.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://photos1.blogger.com/blogger/7559/1794/200/IMG_4423.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/blogger/7559/1794/1600/IMG_4451.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://photos1.blogger.com/blogger/7559/1794/200/IMG_4451.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/blogger/7559/1794/1600/IMG_4475.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://photos1.blogger.com/blogger/7559/1794/200/IMG_4475.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/blogger/7559/1794/1600/IMG_4490.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://photos1.blogger.com/blogger/7559/1794/200/IMG_4490.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/blogger/7559/1794/1600/STB_4558.jpg"&gt;&lt;img style="cursor: pointer;" src="http://photos1.blogger.com/blogger/7559/1794/200/STB_4558.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1,2) Chmury&lt;br /&gt;3) Postój taksówek&lt;br /&gt;4,5) Delfiny!&lt;br /&gt;6) Góry na pustyni (to światełko to księżyc)&lt;br /&gt;7) Piramidy!&lt;br /&gt;8) Sfinks. A nie mówiłem, że mały...?&lt;br /&gt;9) Kair, Nil, feluka (ta łódka po prawo (i po lewo też))&lt;br /&gt;10) Trochę zieleni też mają&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To oczywiście bardzo skrócony fotoreportaż (ha, trudne słowo) z wycieczki, jednak jest późno i muszę iść spać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/18359492-113555342668040583?l=eganwolf.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://eganwolf.blogspot.com/feeds/113555342668040583/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=18359492&amp;postID=113555342668040583' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/113555342668040583'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/113555342668040583'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eganwolf.blogspot.com/2005/12/egipt-zdjcia.html' title='Egipt - zdjęcia'/><author><name>Egan Wolf</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17744897239748830110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='19' src='http://bp2.blogger.com/_DIJoNMFsAQ0/R3Lju1BPqEI/AAAAAAAAAAM/POCadGRPz6U/S220/Maciek.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-18359492.post-113554423963628881</id><published>2005-12-25T21:49:00.000+01:00</published><updated>2005-12-25T22:02:50.620+01:00</updated><title type='text'>Życzenia (ambitne, nieprawdaż?)</title><content type='html'>Skoro już jest taka tradycja, że sie składa życzenia w tym okresie, to ja nie będę się wyłamywał. A że należę do osób leniwych będzie krótko, zwięźle i na temat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Życzę Wam spełnienia marzeń,&lt;br /&gt;ponieważ one dają nam najwięcej radości.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/18359492-113554423963628881?l=eganwolf.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://eganwolf.blogspot.com/feeds/113554423963628881/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=18359492&amp;postID=113554423963628881' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/113554423963628881'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/113554423963628881'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eganwolf.blogspot.com/2005/12/yczenia-ambitne-nieprawda.html' title='Życzenia (ambitne, nieprawdaż?)'/><author><name>Egan Wolf</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17744897239748830110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='19' src='http://bp2.blogger.com/_DIJoNMFsAQ0/R3Lju1BPqEI/AAAAAAAAAAM/POCadGRPz6U/S220/Maciek.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-18359492.post-113519614895260055</id><published>2005-12-21T18:15:00.000+01:00</published><updated>2005-12-21T21:20:27.093+01:00</updated><title type='text'>Egipt!!! :D</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak ostrzegałem wcześniej - wróciłem! Też się cieszę ;) Choć szczerze powiedziawszy to nie bardzo. Tam było ciepło, przyjemnie, a tu śnieg, kurtki trzeba zakładać. Brrr.&lt;br /&gt;Ale wróćmy do tematu (...? :P). Egipt. Kraj jakiego nigdy sobie zapewne nie wyobrażaliście.&lt;br /&gt;-Państwo policyjne, gdzie sprawdzają wszystkich przy każdej sposobności. Nawet wchodząc do hotelu trzeba przejść przez wykrywacz metali. Żeby wyjechać z miasta trzeba mieć przepustkę. Wszędzie stoją patrole policji z kałasznikowami i tarczami pancernymi. Gdy jechaliśmy do Kairu był z nami w autokarze ochroniarz. Oczywiście z bronią.&lt;br /&gt;- Państwo, w którym trzeba targować się przy każdych zakupach. Nawet w sklepie spożywczym. A można wytargować naprawdę dużo. Pierwsza cena jaką podaje nam sprzedawca jest zwykle 3 razy większa od tej, którą zapłacimy.&lt;br /&gt;- Państwo, gdzie nie obowiązuje żaden spisany kodeks drogowy. Tzn. teoretycznie jest egzamin na prawo jazdy itd., ale po zdaniu go kierowcy zapominają o przepisach i jeżdża jak im wygodniej, trąbiąc co chwilę, żeby zwrócić na siebie uwagę. O dziwo wypadków jest niewiele. Choć my byśmy się zabili w 5 minut... Egipcjanie jednak jeżdżą bardzo sprawnie i bardzo szybko. Ile fabryka dała. Po pustynnych bezdrożach rozlatującym się jeepem jeżdżą 90km/h mijając leżące przy drodze kamienie na styk. Na asfalcie jest już trochę bezpieczniej, więc tam jeżdżą w okolicach 150...&lt;br /&gt;- Państwo, w którym ludzie nie dbają o czystość miast. Dla nich ważny jest tylko dom. Ważne, żeby w środku było czysto. Dlatego w miastach można zobaczyć górę śmieci, na pustyni - torebki, butelki itp.&lt;br /&gt;- To w końcu państwo, w którym jest ciepło! Dobrze, że byłem tam w zimę, bo w lato chyba nie da się żyć. Nie rozumiem ludzi, którzy jeżdża do Egiptu w lato. Teraz jest tam dla nas najlepsza pora (choć Egipcjanie chodzą w kurtkach...)&lt;br /&gt;- Państwo z dostępem do Morza Czerwonego gdzie znajduje się fantastyczna rafa koralowa!!! Jest to coś nieprawdopodobnego. Mnóstwo ryb o różnych kolorach, kształtach. O ile na ziemii w Egipcie nie ma nic, tak woda jest pełna życia, barw. Będąc tam tydzień można codziennie spotkać kilka nowych gatunków ryb. A najfajniejsze jest to, że ryby te nie uciekają od człowieka. Tak więc pływa się dosłownie między nimi, prawie można je dotknąć.&lt;br /&gt;- Państwo z nie byle jaką historią, czego dowodem są PIRAMIDY! Na zdjęciach  nie widać całego jej uroku i potęgi. Dopiero gdy podejdzie się bliżej można zobaczyć jak wielkie są bloki, z których zbudowano piramidy. Dopiero wtedy widać jaki to jest ciężar. Ja sobie to uświadomiłem w momencie, gdy wchodziłem do jednej z piramid &lt;span style="font-style: italic;"&gt;{Kurcze. Nademną jest kilkaset ton skały...!}. &lt;/span&gt;Oczywiście jest też Sfinks pilnujący największych piramid. Tu jednak trochę się zawiodłem. Myslałem, że jest większy. Ale i tak robi wrażenie.&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;- Państwo z życiodajną rzeką Nil. Od razu mówię, że krokodyla nie widziałem, bo zostały za tamą i nie ma ich w pobliżu Kairu.&lt;span style="font-style: italic;"&gt; &lt;/span&gt;A Nil? Cóż. Szeroki, to fakt. Ale co można więcej powiedzieć? Rzeka jak rzeka.&lt;br /&gt;- Państwo ze stolicą Kair. Miasto wręcz nieprawdopodobne. Ponieważ według ichnego prawa za budynki nie ukończone nie płaci się podatków, tak więc 90% domów ma wybudowane tylko 3-4 piętra gdzie mieszkają ludzie, a wyżej wystają druty konstrukcyjne z niezbudowanych "jeszcze" ścian. Ponieważ u nich pada raz na rok (w najlepszym wypadku) to dachów w zasadzie nie potrzebują, więc mogą tak mieszkać. Oczywiście w stolicy brudno jak w każdym mieście. A te wszystkie domy budowane jak najciaśniej idealnie prezentują slumsy...&lt;br /&gt;- Państwo, gdzie większość terenu to piasek, piasek, piasek, piasek, piasek... Mimo, że monotonny to krajobraz, to i tak wart zobaczenia. Tam gdzie ja byłem znajdowała się akurat pustynia kamienna, więc nie widziałem wydm pustynnych z plażowego piasku. Jednak krajobraz nagich gór i wszechobecnego piasku robi wrażenie.&lt;br /&gt;- Państwo, gdzie pojeżdziłem sobie na wielbłądzie, popływałem z delfinami (niestety tylko w basenie :( ), zobaczyłem mnóstwo ryb, ponurkowałem z butlą na dziewięciu metrach i przeżyłem niesamowity tydzień!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do Egiptu leciałem samolotem, więc doszły kolejne przeżycia. Gdy wy patrzyliście na padający śnieg, ja na wyskości 10800 m. byłem oślepiany przez słońce i podziwiałem chmury od drugiej strony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobra. Czas kończyć. Trochę się rozpisałem. Chyba nie muszę mówić, że był to jeden z najlepszych tygodni w moim życiu? I tak powiedziałem... :D&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ps.: Jak coś chcecie jeszcze wiedzieć to mówcie.&lt;br /&gt;Pps.: Jakie jest zdrobnienie od imienia Joanna?&lt;br /&gt;Ppps.: Nienawidzę sprzątać... &gt;-(&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/18359492-113519614895260055?l=eganwolf.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://eganwolf.blogspot.com/feeds/113519614895260055/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=18359492&amp;postID=113519614895260055' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/113519614895260055'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/113519614895260055'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eganwolf.blogspot.com/2005/12/egipt-d.html' title='Egipt!!! :D'/><author><name>Egan Wolf</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17744897239748830110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='19' src='http://bp2.blogger.com/_DIJoNMFsAQ0/R3Lju1BPqEI/AAAAAAAAAAM/POCadGRPz6U/S220/Maciek.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-18359492.post-113423130911696306</id><published>2005-12-10T15:58:00.000+01:00</published><updated>2005-12-10T17:40:56.253+01:00</updated><title type='text'>Egipt</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak już napisałem - Egipt. Jutro wyjeżdżam i wracam za tydzień. Tak, tak. Odpoczniecie w końcu od tego marudy. Ale ja wrócę. Pełen sił i energii. :) Kończę to pisanie i wracam do pakowania się. Do zobaczenia za tydzień.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Egan&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ps.: Chcecie coś z Egiptu?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/18359492-113423130911696306?l=eganwolf.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://eganwolf.blogspot.com/feeds/113423130911696306/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=18359492&amp;postID=113423130911696306' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/113423130911696306'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/113423130911696306'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eganwolf.blogspot.com/2005/12/egipt.html' title='Egipt'/><author><name>Egan Wolf</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17744897239748830110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='19' src='http://bp2.blogger.com/_DIJoNMFsAQ0/R3Lju1BPqEI/AAAAAAAAAAM/POCadGRPz6U/S220/Maciek.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-18359492.post-113406943498370357</id><published>2005-12-08T19:10:00.000+01:00</published><updated>2005-12-08T21:00:19.983+01:00</updated><title type='text'>Podsumowanie i jeszcze coś, ale nie powiem co bo wtedy nie przeczytałabyś/-łbyś posta</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;khem&gt; Khem. Proszę wszystkich o uwagę. Tak. Tu jestem. Dobrze. Chciałbym coś powiedzieć. [-To mów żesz pan szybciej!] Tak, już. Otóż chciałbym podsumować to, co się wydarzyło od czasu założenia bloga. [-Czego...? -Bloga, kochanie. Później Ci wutłumaczę.] Oczywiście jest mnóstwo drobnych rzeczy, o których mówić nie warto, jednakże wydarzyło się też kilka ważniejszych. A najważniejszą chyba jest taka, która całkowicie do mnie nie pasuje. Jest to coś, czego nigdy byście się po mnie nie spodziewali. Coś, do czego aż wstyd się przyznać... Dlatego zostawię to na koniec :P Tymczasem powiem o pozostałych sprawach. Otóż po pierwsze mam póki co ocenę niedostateczną z rosyjskiego! :D Jutro poprawa. Jaki to jest głupi język... A nauczyciel jeszcze głupszy. Hmm... Teraz tak pomyślałem... Tak, zdarza mi się. .... że mógłbym inaczej wygłosić to przemówienie. Okres, który minął można nazwać "pierwszym", gdyż z kilkoma rzeczami miałem styczność po raz pierwszy. Pierwszy raz napisałem wiersz, pierwszy raz byłem na pokazie premierowym filmu, pierwszy raz byłem na filmie o północy, pierwszy raz się chyba naprawdę zakochałem, pierwszy raz mam jedynkę na semestr, pierwszy raaa.... Eee... Ups. Chyba się wygadałem. No dobra. Chyba się zakochałem. Dlaczego chyba? Bo nie mam pojęcia czy na pewno (a masło jest maślane... Tiijaaa...). W szkole jest taka fajna dziewczyna, którą chcę widzieć na każdej przerwie. Szukam jej za każdym razem. A gdy znajdę mogę patrzeć na nią przez cały czas. Oczywiście chętnie bym z nią porozmawiał, ale Ci co mnie znają wiedzą, że jest to awykonalne w moim przypadku :( Oby bogowie dali mi szansę i siłę... Chciałbym powiedzieć coś jeszcze, ale nie wiem jak. Dlatego nie powiem już nic. Idę myśleć nad swoim losem. I uczyć się rosyjskiego... Ehh... Dziękuję za uwagę. Dowidzenia lub dobranoc państwu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście zapomniałem powiedzieć o tym co chciałem jeszcze powiedzieć. Co planuję na najbliższy okres czasu. Wkrótce lecę do Egiptu na tydzień, wcześniej planuję zaliczyć ruski..., potem zamierzam spokojnie i ciekawie spędzić święta, a później jadę na ferie. Następnie mam zamiar zdać maturę.... Yyy.. Chyba trochę za daleko wyszedłem z tymi planami. Jeszcze mam zamiar zamienić przynajmniej słowo z domyślacie-się-chyba-kim... No to tyle. Żegnam. [Brawa! Okrzyki radości i smutku (??) jednocześnie! Radość, że już poszedł, smutek, że tak długo mówił. A teraz już tylko muzyka:&lt;br /&gt;http://www.virgin.net/music/musicvideos/jamesblunt_yourebeautiful_hi.html&lt;br /&gt;http://www.seeklyrics.com/lyrics/James-Blunt/You-re-Beautiful.html ]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Osoby występujące:&lt;br /&gt;Ja&lt;br /&gt;[Publiczność]&lt;br /&gt;&lt;/khem&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt; &lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/18359492-113406943498370357?l=eganwolf.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://eganwolf.blogspot.com/feeds/113406943498370357/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=18359492&amp;postID=113406943498370357' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/113406943498370357'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/113406943498370357'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eganwolf.blogspot.com/2005/12/podsumowanie-i-jeszcze-co-ale-nie.html' title='Podsumowanie i jeszcze coś, ale nie powiem co bo wtedy nie przeczytałabyś/-łbyś posta'/><author><name>Egan Wolf</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17744897239748830110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='19' src='http://bp2.blogger.com/_DIJoNMFsAQ0/R3Lju1BPqEI/AAAAAAAAAAM/POCadGRPz6U/S220/Maciek.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-18359492.post-113293434462074982</id><published>2005-11-25T16:42:00.000+01:00</published><updated>2005-12-08T19:08:22.710+01:00</updated><title type='text'>"Harry Potter i czara ognia"</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jak już wiesz byłem dzisiaj w nocy na Harrym. Wszedłem do kina pełen nadzieji, wyszedłem pełen obaw. Jeśli kolejne części bedą na takim samym poziomie, to ja chyba sobie daruję oglądanie ich. No dobra, oczywiście, że sobie nie daruję, ale uważam że część czwarta HP była &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;najgorszą ze wszystkich. &lt;/span&gt;Po pierwsze i najważniejsze: &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;fabuła jest strasznie okrojona.&lt;/span&gt; Nie ma bardzo wielu wątków. Musieli z czegoś zrezygnować, prawda, ale zrobili to fatalnie. Jeśli znasz książkę zapewne pamiętasz mistrzostwa w &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;quidditcha. Miałaś/eś nadzieję, że zobaczysz je na filmie? Zapomnij. Jedyne co zobaczysz, to prezentowanie się zawodników. Czyli praktycznie nic. Pamiętasz kto dał Harremu skrzeloziele? Jeśli tak, to mocno się zdziwisz podczas filmu... Część IV miała być najmroczniejsza. Dobry żart. Mroczniejsza była druga, z bazyliszkiem.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Podsumowując. Uważam, że tylko prawdziwi fani powinni pójść na ten film, żeby po prostu widzieć wszystkie części. Reszta może sobie darować. Nie straci zbyt wiele.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;PS.: NP=&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;N&lt;/span&gt;owy &lt;span style="font-weight: bold;"&gt;P&lt;/span&gt;ost. 2xNP=dwa nowe posty.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/18359492-113293434462074982?l=eganwolf.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://eganwolf.blogspot.com/feeds/113293434462074982/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=18359492&amp;postID=113293434462074982' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/113293434462074982'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/113293434462074982'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eganwolf.blogspot.com/2005/11/harry-potter-i-czara-ognia.html' title='&quot;Harry Potter i czara ognia&quot;'/><author><name>Egan Wolf</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17744897239748830110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='19' src='http://bp2.blogger.com/_DIJoNMFsAQ0/R3Lju1BPqEI/AAAAAAAAAAM/POCadGRPz6U/S220/Maciek.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-18359492.post-113284891754261062</id><published>2005-11-24T17:15:00.000+01:00</published><updated>2005-12-08T19:09:00.843+01:00</updated><title type='text'>Takie tam...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. Mam nowe narty. Carvingowe. Jakieś wymyślne, dziwne, krzywe i wogóle mi się nie podobają. Ale kupione to trzeba jeździć. Przetestuje w ferie.&lt;br /&gt;2. Znacznie bliższy w czasie punkt. Idę na Harrego na pokaz przedpremierowy. Na 00:01. W nocy z dzisiaj na jutro. Ciekawe jak w szkole wytrzymam w piątek. A żebym nie zasnął w kinie, to idę zaraz spać. Rany. O 18!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/18359492-113284891754261062?l=eganwolf.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://eganwolf.blogspot.com/feeds/113284891754261062/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=18359492&amp;postID=113284891754261062' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/113284891754261062'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/113284891754261062'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eganwolf.blogspot.com/2005/11/takie-tam.html' title='Takie tam...'/><author><name>Egan Wolf</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17744897239748830110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='19' src='http://bp2.blogger.com/_DIJoNMFsAQ0/R3Lju1BPqEI/AAAAAAAAAAM/POCadGRPz6U/S220/Maciek.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-18359492.post-113187816411209845</id><published>2005-11-13T11:09:00.000+01:00</published><updated>2005-12-08T19:09:27.273+01:00</updated><title type='text'>Ludzie...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj znowu byłem świadkiem dziwactwa ludzi. Otóż rodzice wykopali kreta i bardzo się z tego powodu ucieszyli. Ucieszyli się, że zginął! Jak można cieszyć się ze śmierci? Rozumiem, że kret niszczył ogródek. Ale tylko ogródek. Dlaczego ze śmierci człowieka nikt się nie cieszy? Przecież człowiek niszczy cały świat...&lt;br /&gt;&lt;==EDIT==&gt;&lt;br /&gt;Jak trochę się zastanowiłem nad tym postem to doszedłem do wniosku, że może on was mocno dziwić. "On płacze nad kretem? Dziwak." Tak możecie powiedzieć. I tak jest. Dla mnie to bezcelowa śmierć. U druida to normalne...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/18359492-113187816411209845?l=eganwolf.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://eganwolf.blogspot.com/feeds/113187816411209845/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=18359492&amp;postID=113187816411209845' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/113187816411209845'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/113187816411209845'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eganwolf.blogspot.com/2005/11/ludzie.html' title='Ludzie...'/><author><name>Egan Wolf</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17744897239748830110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='19' src='http://bp2.blogger.com/_DIJoNMFsAQ0/R3Lju1BPqEI/AAAAAAAAAAM/POCadGRPz6U/S220/Maciek.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-18359492.post-113127583722854271</id><published>2005-11-06T12:17:00.000+01:00</published><updated>2005-11-06T12:22:30.440+01:00</updated><title type='text'>"Rewolucja listopadowa"</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak! Rewolucja listopadowa jest związana właśnie z tą stroną - moim blogiem. To dzisiaj ma miejsce oficjalne otworzenie strony. Spędziłem sporo czasu na stworzeniu jej w takiej wersji, w jakiej ją widzisz. Starałem się zrobić stronę w całości po polsku, niestety nie wszystko można było przetłumaczyć. Wszystko powinno działać, ale gdybyś znalazła/- jakąś usterkę/błąd/niezgodność to proszę o kontakt :). Ale żeby to nie był tylko taki formalny wpis, umieszczam swój pierwszy wiersz. Niektórzy go już widzieli, ale większość nie. Wersja nie poprawiana. Tytuł... nie mam pomysłu na niego.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;"???"&lt;br /&gt;&lt;/div&gt; &lt;div style="text-align: center;"&gt;  &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Siedzę w samotności&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;I pytam „Dlaczego&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Pomimo mej staranności&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Nie rozumiecie mego&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Bólu wewnętrznego?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Przy każdej sposobności&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Objaśniam Wam jego&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Bolesne radości”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Przez lata podąża&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wraz ze mną przez życie&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;I wciąż mnie pogrąża&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;W mym ponurym bycie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Lecz czym on jest?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Z czego się zrodził?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Czy od narodzin&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Pilnuje mnie bies?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;A może przybył&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Na moje wołanie?&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wtedy całe me staranie&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;By on był&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Nieobecny,&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Po cóż?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Choć mi z tym źle&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Nie walczę z nim, nie.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Wręcz chronię i karmię&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;I sam siebie ranię…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;o:p&gt; &lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;…I wmawiam, że&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Dobrze jest...&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/18359492-113127583722854271?l=eganwolf.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://eganwolf.blogspot.com/feeds/113127583722854271/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=18359492&amp;postID=113127583722854271' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/113127583722854271'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/113127583722854271'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eganwolf.blogspot.com/2005/11/rewolucja-listopadowa.html' title='&quot;Rewolucja listopadowa&quot;'/><author><name>Egan Wolf</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17744897239748830110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='19' src='http://bp2.blogger.com/_DIJoNMFsAQ0/R3Lju1BPqEI/AAAAAAAAAAM/POCadGRPz6U/S220/Maciek.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-18359492.post-113043071801095153</id><published>2005-10-27T18:29:00.000+02:00</published><updated>2005-12-08T19:10:02.586+01:00</updated><title type='text'>Blog... A na co mi to?</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/blogger/7559/1794/1600/Maciek.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://photos1.blogger.com/blogger/7559/1794/320/Maciek.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak możecie przeczytać powyżej (Nie, nie w tytule posta. Jeszcze wyżej), &lt;nie&gt; nie wiem czy mój blog ma jakąś pzyszłość. Jak mnie najdzie ochota to coś napiszę. Ale nie spodziewałbym się częstych wpisów. To tyle tytułem wstępu. I pragnę powiedzieć, że blog znajduje się w fazie udoskonaleń i prac ogólno-blogowych. Na razie nie było oficjalnego otworzenia.&lt;/nie&gt;&lt;br /&gt;&lt;nie&gt;&lt;/nie&gt;&lt;/div&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/18359492-113043071801095153?l=eganwolf.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://eganwolf.blogspot.com/feeds/113043071801095153/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=18359492&amp;postID=113043071801095153' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/113043071801095153'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/18359492/posts/default/113043071801095153'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://eganwolf.blogspot.com/2005/10/blog-na-co-mi-to.html' title='Blog... A na co mi to?'/><author><name>Egan Wolf</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17744897239748830110</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='19' src='http://bp2.blogger.com/_DIJoNMFsAQ0/R3Lju1BPqEI/AAAAAAAAAAM/POCadGRPz6U/S220/Maciek.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry></feed>
